Blog

Baranek – malowanie DIY

Dzisiejszy post będzie o tym jak pomalować baranka. Tak naprawdę mamy tutaj duże pole do popisu, ja pokażę dwa sposoby i są to tylko luźne propozycje, tak naprawdę zróbcie to tak jak czujecie. Wcześniej przygotujcie sobie: farby mogą być akrylowe, plakatowe to co macie w domu, pastele suche (do wycieniowania rumieńców i futerka) jeśli nie macie możecie użyć różu pewnie większość mam ma jakiś róż w kosmetyczce 😉 pędzelki, słoiczek z wodą ręcznik papierowy do odsączania pędzelka wstążeczka lub sznurek jutowy czy kawałeczek włóczki gorący klej lub klej Magic marker ewentualnie patyczek do uszu wykałaczka lub patyczek do szaszłyków, Baranek nr 1 Głowę baranka malujemy na kolor cielisty jeśli nie macie takiego koloru bardzo łatwo jest go zrobić, wystarczy trochę białej farby i kropelka pomarańczowej lub w ogóle możecie pominąć ten krok i nie malować pozostawiając naturalny kolor masy solnej. Następnie malujemy oczy i futerko białą farbą. Jak wyschnie to powtarzamy czynność. Kolejny krok to malujemy częściowo oczy na czarno, ostatnim etapem jest zrobienie białych kropeczek wykałaczką. Aby nasz baranek wyglądał jeszcze piękniej, robimy mu rumieńce jesli nie mamy twardego pędzelka możemy użyć patyczka do czyszczenia uszu. Nabieramy odrobinę na patyczek różu mamy 😉 i nanosimy na policzki. Na sam koniec przyklejamy kokardkę na gorący klej lub Magic oraz dorysowujemy markerem rzęsy. Gotowe 🙂 Baranek nr 2 Postępujemy podobnie jak w baranku nr 1 z drobną zmianą, futerko u drugiego baranka jest wycieniowane suchymi pastelami w kolorze brązowym pozostałe czynności pozostają takie same 🙂 Gotowe baranki prezentuja się następujaco: Jutro pokażę wam kurkę 🙂 Uściski i do usłyszenia….. Edyta

0 komentarzy

Jak zrobić baranka z masy solnej -DIY

Od tygodnia jestem w domu z dziećmi, niestety nie mam możliwości pracy zdalnej, poza tym mam ograniczony dostęp do swojej pracowni ceramicznej, odwołałam również wszystkie warsztaty. Jestem można powiedzieć UZIEMIONA. Jednak tak do końca nie próżnuję ponieważ mam teraz czas na przeczytanie zaległych książek, na pobycie po prostu z dziećmi i na przemyślenia. Wydaje mi się że czas przestał tak pędzić, trochę zwolniliśmy, Dzisiaj postanowiłam trochę polepić ale nie z gliny a z masy solnej i przy okazji chciałabym pokazać wam jak w domu z dziećmi możecie ulepić bardzo prostego baranka czy kurkę. Figurki po wysuszeniu można pomalować i będą śliczna ozdobą na święta, w dodatku wykonaną przez was 🙂 Jest to mój pierwszy taki tutorial więc mam nadzieję, że jakoś sprawnie uda mi się to wszystko opisać. Podaję Wam przepis na najprostszą masę, możecie bez problemu wykonać ja z dziećmi w domu wystarczy tylko mąka, sól i trochę wody. Przepis nr 1 1 szklanka mąki pszennej 1 szklanka soli drobnoziarnistej wody tyle aby zagnieść. Przepis nr 2 (ja zawsze z niego korzystam do wyrobu swoich aniołów, zawiera troszkę więcej składników, ale nie jest zbyt skomplikowany). 2 filiżanki (400ml) mąki Basi tortowa typ 405 (może być inna ale wtedy należy dodać 2-3 łyżki maki ziemniaczanej aby masa była jaśniejsza, jeśli pominiecie mąkę ziemniaczaną też nic się nie stanie) 1 filiżanka (400ml) soli drobno ziarnistej 3 łyżki kleju do tapet 2 łyżki oleju roślinnego wody tyle aby zagnieść masę Można użyć innej miarki mniejszej wtedy zmniejszcie pozostałe składniki (mam na myśli olej i klej) Po wyrobieniu masę należy włożyć do foliowego woreczka, żeby nie wyschła. UWAGA: jeśli nie zużyjecie całej masy spokojnie można ja przechowywać w lodówce i pobawić się nią ponownie za kilka dni 😉 ZACZYNAMY Krok 1. Oderwij niedużą porcję masy solnej i zrób kulę. Następnie rozszerz kulę tak aby powstała miseczka. Do środka włóż trochę foli aluminiowej lub gazety aby miseczka nam się nie zapadła. Masa solna nie trzyma formy tak jak glina więc potrzebuje trochę pomocy 😉 Spójrz poniżej: Krok 2 Robimy futerko barankowi. Zatem potrzebujemy sporo kuleczek z masy solnej. Jeśli ulepiłeś już kuleczki posmaruj woda zrobiony wcześniej korpus i przyklej do niego kuleczki. Patrz obrazki poniżej: Krok 3 Czas na głowę 😉 odrywamy kawałek masy, robimy najpierw kulkę a następnie, grubszy walec. Gotową głowę, przyklejamy do wcześniej zrobionej przez nas części, smarując uprzednio woda. Woda jest spoiwem, która połączy wszystkie elementy masy solnej 🙂 Oczywiście tu możecie użyć swojej wyobraźni, głowa może mieć przecież rożny kształt, tak samo jak uszy czy oczy.  Zachęcam do eksperymentowania…   Jak zauważyliście zrobiłam dwa rodzaje baranków, w drugim zrobiłam dziurki w tułowiu i dodałam metalowe zakręcone rogi. Baranka można wysuszyć na grzejniku, lub szybciej w piekarniku w temp. 60 st./100 st. stopniowo podnosząc temperaturę. Jak baranek się utwardzi należy wyjąć ze środka wcześniej włożoną folie lub gazetę 🙂 Poniżej jeszcze pomysł na kurkę. W kolejnej części pokażę wam jak pomalować baranki 🙂 Zapraszam do wrzucania zdjęć jeśli skorzystacie z pomysłu, ciekawa jestem czy ktoś się zainspiruje Trzymajcie się cieplutko Do usłyszenia Edyta

0 komentarzy

Ażurowe ceramiczne serca

Jak zwykle moje plany pisania częstszych postów na blogu spełzły na niczym 🙁 niestety nie udaje mi się tego robić regularnie…..i z pewnością to się nie zmieni, chociaż kto wie???? W połowie grudnia otrzymałam zlecenie wykonania ceramicznych dużych serc. Nie miały to być typowe serca, tylko ceramika połączona z drewnem, na wzór serca które wymyśliłam prawie 2 lata temu. Serca miały być identyczne jak te powyższe, jednak jak się okazało nie mogłam znaleźć silikonowego serca, które odciskałam wtedy w glinie. Przeszukałam cały dom i pracownie, a serce się zapadło. Jak to się zazwyczaj mówi:” diabeł ogonem nakrył” Postanowiłam poszukać czegoś w internecie i znalazłam piękne ażurowe serce ze sklejki w odpowiednim rozmiarze. Obawiałam się tylko jak będzie się ono odbijać w glinie, jednak moje obawy były bezzasadnie. Oczywiście kiedy skończyłam pracę i oddałam zamówienie to silikonowe serce się znalazło 😉 Serca zostały wykonane w dwóch rożnych technikach. Duże ceramiczne ażurowe serca (18,5 cmx18,5cm) zostały połączone w etapie końcowym z małymi drewnianymi serduszkami ozdobionymi metoda decoupage- transfer. Całość dopełnia satynowa wstążeczka z jutową zawieszką i ceramiczną kulką. Jako pierwsze powstały gliniane serca, ponieważ one potrzebowały ok. tygodnia aby wyschły, następnie przeszlifowałam wszystkie nierówności, w w kolejnym etapie serca trafiły do pieca na pierwszy wypał. Kolejny etap to szkliwienie i wypał. Kiedy ceramiczne serca były gotowe, zajęłam się malowaniem mniejszych serc ze sklejki farba akrylową i przeniesieniem napisu metoda transferu. Serca zostały również zabezpieczone lakierem akrylowym. Ostatni etap to połączenie dwóch elementów oraz dekoracja. Poniżej efekt końcowy mojej pracy. Nie byłabym tez sobą gdybym nie zmieniła pierwotnej koncepcji 😉 28 serc trafiło do Liderów Wolontariatu „Moc Dobra” Michelin. Pozdrawiam Edyta

0 komentarzy

Wycieczka rowerowa 25 maja 2019

W ubiegłą sobotę odbyła się wycieczka rowerowa zorganizowana przez Stowarzyszenie Kreatywna-Warmia w ramach projektu „IV ceramiczne warsztaty z Oborą Sztuki„, które są dofinansowane z budżetu Gminy Lubomino. W tym roku podzieliliśmy się na dwa zespoły ponieważ mieliśmy kilkoro młodszych ochotników w wieku 3-8 lat, maluchy dzielnie pokonały aż 8 km, a po zakończonej wycieczce rowerowej czekała na nich kiełbaska, sok i dalsze szaleństwo bo jak się później okazało dzieci miały jeszcze mnóstwo energii. Starsza grupa pokonała zdecydowanie większy dystans bo ok.22 km z przystankiem na lody 🙂 Bardzo dziękuję za zaangażowanie i a udział . Kolejna wycieczka jesienią połączona tym razem z warsztatami ceramicznymi. Mam nadzieję, że pogoda również dopisze 🙂 Zapraszam do obejrzenia naszej fotorelacji: Projekt został dofinansowany z budżetu Gminy Lubomino z zadania publicznego ,,Krzewienie kultury fizycznej, sportu, rekreacji i turystyki wśród dzieci, młodzieży i całej społeczności Gminy Lubomino”. Pozdrawiam Edyta

0 komentarzy

Małe lampy…

Święta minęły bardzo szybciutko i miło. Cały czas jeszcze odpoczywamy i nabieramy siły na różne działania w Nowym Roku. W grudniu powstało kilka fajnych ceramicznych przedmiotów, ale nie obyło się również bez szkód, ponieważ jedna duża podstawa lampy nie przetrwała w piecu i uległa zniszczeniu podczas pierwszego wypału. Niestety taka podstawa lampy jest już do niczego 🙁 ponieważ nie uda się jej posklejać. Dobra wiadomość jest taka, że dwie małe podstawy przetrwały i udało się stworzyć dwie piękne lampki. Jedna podstawa jest w kolorze soczystej pomarańczy – mój drugi ulubiony kolor zaraz po turkusie 😉 natomiast druga w kolorze szarym, przetartym turkusie oraz zachowałam naturalną glinę niczym nie szkliwioną co nadaje tej lampie niepowtarzalnego charakteru. Proces powstawania takiej lampy jest dosyć pracochłonny, ponieważ najpierw lepimy kulę, potem ją dwukrotnie wypalamy w temp. ponad 1000 st.C poniżej kilka zdjęć z poszczególnych etapów:   Na ostatnim zdjęciu ujęłam dużą lampę dostępną TUTAJ na zamówienie oraz mniejsze dostępne w butiku TUTAJ Do usłyszenia niebawem Edyta

0 komentarzy

Patera z dziurami…

Postanowiłam, że najwyższy czas odświeżyć trochę mój blog, mam nadzieję, ze uda mi się regularnie pokazywać tutaj moje wytwory, a w ostatnim czasie powstało ich troszkę, więc będzie się działo. Patera powstała jeszcze w wakacje, kiedy miałam troszkę więcej czasu na lepienie, zamysł był taki aby była cała jednak później koncepcja uległa zmianie i postanowiłam wyciąc w niej dziury. Jest to dosyć pracochłonne ale efekt ostateczny wyszedł super 🙂 Patera jest poszkliwiona dwustronnie (dół i wierzch), dwukrotnie wypalona w temp.pow 1000 st. myślę że taka patera będzie idealnym upominkiem na parapetówkę, ślub, prezent urodzinowy czy prezent świąteczny. Fajnie prezentować się będą w niej owoce, orzechy albo świece, w zasadzie może pełnić wiele funkcji a jaką to zależy tylko od ciebie 😉     Patera na dnie w jednym miejscu posiada charakterystyczne dziurki (bąbelki) które tworzą się podczas wypału, czasami zależy to od szkliwa, które się kładzie, w tym przypadku nawet powiedziałabym, ze dodają one paterze uroku i niepowtarzalnego charakteru. Paterę można kupić tutaj Pozdrawiam Edyta

0 komentarzy

Lampy…

Jakiś czas temu zaczęłam tworzyć podstawy do lamp ceramicznych. Pierwsze dwie które powstały możecie zobaczyć tutaj. Zostały one podarowane na licytację podczas 26 finału WOŚP. Tymczasem stworzyłam nowe większe podstawy, średnica lampy ok.30 cm własnoręcznie lepiona z wałeczków lub z płatów gliny. Podstawy lampy mają ten sam kształt ale zawsze inny wzór i kolor. Zobaczcie sami, obydwie również już u nowych właścicieli, natomiast kolejne się już suszą, a po pierwszym wypale zabieram się za ich malowanie.  Wielkość całkowita lampy to ok.50 cm z abażurem odcienie szarości….   słoneczny żółty w połączeniu z szarością…   Obydwie lampy już znalazły nowy dom, natomiast jeśli chcesz mogę ulepić taką dla ciebie napisz: edyta@oborasztuki.pl lub zajrzyj do mojego SKLEPU.   Do usłyszenia Edyta

0 komentarzy

Pracownia w nowej odsłonie

Nowa pracownia już gotowa, trochę czasu nam zajęło jej remontowanie, ale było warto. Historię powstawania pierwszej pracowni znajdziecie tutaj. Obecnie mamy dwa razy więcej miejsca niż dotychczas co pozwoli nam na swobodniejszą zabawę i w końcu pomieszczę tam wszystkie niezbędne narzędzia, a przede wszystkim piec do wypału ceramiki, bez którego nie byłabym wstanie nic trwałego stworzyć 🙂 W remont pracowni zaangażowana była cała rodzina za co wszystkim jeszcze raz ogromnie dziękuję, poniżej krótka fotorelacja:   po zakończeniu remontu prezentuje się tak, moje miejsce na ziemi 🙂    

0 komentarzy

Ceramiczne lampy…

Cały czas eksperymentuję i tworzę nowe rzeczy i tak jakoś natchnęło mnie aby stworzyć ceramiczną podstawę lampy. Kule powstały z ręcznie formowanych wałeczków, podstawa po wysuszeniu została wypalona w piecu i poszkliwiona. Całość pomógł złożyć mi mój mąż, ponieważ z elektryką u mnie na bakier 😉 Lampy zostały przekazane licytacje podczas 26 finału WOŚP,  średnica kuli ok.20 cm plus klosz co daje nam ok.40 cm wysokości. Idealna na nocną szafkę lub komodę, zobaczcie sami:   Obydwie lampy zostały wylicytowane, natomiast jeśli chcesz mogę ulepić taką dla ciebie napisz: edyta@oborasztuki.pl lub zajrzyj do mojego SKLEPU.   Do usłyszenia Edyta

0 komentarzy

II plenerowa wystawa i warsztaty podczas XVI Święta Warmińskiej Wsi w Wolnicy…

Zbliżamy się powoli do końca wakacji, projekt już dawno się zakończył, a obiecana fotorelacja z II plenerowej wystawy i warsztatów jakoś nie mogła się pojawić. Wszystko za sprawą dużej ilości pracy przeplatanej jednak chwilami błogiego lenistwa 😉 Krótko podsumowując nasz projekt czyli „II ceramiczne warsztaty dla dzieci i młodzieży” mogły się odbyć dzięki dofinansowaniu z budżetu Gminy Lubomino oraz ogromnemu wsparciu Fundacji dla dzieci i Młodzieży Kółko Graniaste W projekcie wzięło udział 30 dzieci w wieku 3-15 lat, odbyło się 9 spotkań podczas, których dzieci utrwaliły już nabyte umiejętności a także zapoznały się z nowymi technikami. W tym roku odbyła się wycieczka rowerowa dla starszej grupy, warsztaty RAKU oraz warsztaty toczenia na kole garncarskim. Bardzo dziękuję wszystkim dzieciom, które uczestniczyły oraz rodzicom za zaangażowanie i pomoc podczas „II ceramicznych warsztatów dla dzieci i młodzieży”.  Projekt zakończył się wystawą i warsztatami podczas XVI Święta Wsi Warmińskiej w Wolnicy. Zapraszam na fotorelację z tego wydarzenia. WYSTAWA   WARSZTATY Kolejne warsztaty w Pracowni „Obora Sztuki” odbędą się na jesieni, kiedy konkretnie nie wiem bo jesteśmy w trakcie remontu a on bywa czasami nieprzewidywalny 😉 do tego czasu na pewno będę wrzucała zdjęcia prac które wyszły spod moich rąk ale i nie tryl;ko bo wasze zaległe zegarki też czekają na publikację. Ściskam Edyta

0 komentarzy